[D] [T] Do jutra -adwentowy kalendarz (31*/31*)

Teksty poświęcone parze Harry/Draco.

Postprzez tinuviel » 1 lis 2010, o 23:30

Rating spada do PG-13.

Czekoladka trzydziesta



Drogi Harry,

Myślę, że ostatnie kilka listów Ci się spodobało. Tak przynajmniej wywnioskowałem po wyrazie Twojej twarzy, kiedy je czytałeś. Mam nadzieję, że będę miał szansę urzeczywistnić mój sen o Tobie, tak samo jak i wiele innych. Jutro wielki dzień ? spotkamy się i zdecydujesz, czy dasz mi możliwość, by pokazać Ci, co wspólnie możemy osiągnąć.

Wierzysz w istnienie aniołów stróżów? Ja chyba tak. Myślę, że ktoś taki musi nade mną czuwać, ponieważ jakimś cudem przeżyłem wojnę, wciąż jestem zdrowy i zdolny do nauki. Moi rodzice odeszli, ale pozostały mi po nich wspomnienia. No i w końcu dostrzegłem naprzeciw siebie Ciebie i zrozumiałem, że potrafię kochać. Ktoś z pewnością wstawia się za mną, bym mógł otrzymywać całe to błogosławieństwo pomimo tego, co dotąd uczyniłem w swoim życiu.

Jestem przekonany, że Ty też masz swojego. Po tym wszystkim, kiedy wciąż wpadałeś w tarapaty i za każdym razem jakoś udawało Ci się z nich wykaraskać. Chociaż może teraz, kiedy zakończyłeś wojnę, ciężkie dni są już policzone i wreszcie czeka Cię spokojne życie. Kto wie, może to Twoja Mama jest Twoim aniołem? Lubię sobie wyobrażać, że moja obserwuje mnie z góry i mam nadzieję, że jest dumna z mężczyzny, jakim staram się stać.

Do jutra?

Ja
tinuviel Offline


 
Posty: 43
Dołączył(a): 1 lis 2010, o 17:54

Postprzez tinuviel » 1 lis 2010, o 23:30

Czekoladka trzydziesta pierwsza



Drogi Harry,

Dziś ta noc ? Sylwester. Jestem podekscytowany, że Cię zobaczę i jednocześnie przerażony, że roześmiejesz mi się w twarz i odejdziesz.

Powodem, dla którego pragnąłem podzielić się z Tobą tymi wszystkimi wspomnieniami, jest potrzeba uświadomienia Ci, że nie zawsze byłem osobą, którą się później stałem i że teraz również nią już nie jestem. Moi rodzice zaś nie przez całe życie byli tymi ludźmi, którymi stali się u jego schyłku.

Mój ojciec? nauczył mnie wielu rzeczy. Przekonałeś się osobiście, że nauczył mnie nienawiści. Ale na szczęście nauczył mnie również miłości ? i na tej lekcji się zatrzymam. Kocham Cię, Harry, i chcę byś był tego świadomy. Chcę byś wiedział, że moi rodzicie, których nienawidzisz ( i to z dobrych powodów, zwłaszcza mojego ojca) nie byli cały czas tymi ohydnymi ludźmi, których znałeś. Kochali mnie i byli moimi rodzicami, Harry. Tęsknię za nimi tak cholernie, że prawie mnie to zabija. Naprawdę żałuję, że mój ojciec nie wybrał swojej drogi bardziej ostrożnie, ponieważ jego egoistyczne pożądanie zabrało go ode mnie i zostałem sam.

Podejrzewam, że wiesz kim jestem, ale, mimo wszystko, błagam, spotkaj się ze mną. Będę na Ciebie czekał na szczycie Wieży Astronomicznej dziś wieczór o 11.30. Jeśli dasz mi szansę i zaufasz mi tylko ten jeden raz, obiecuję, że nigdy nie będziesz tego żałował. Jeśli nie? cóż, nie mogę cię winić, ale pamiętaj, że Cię kocham.

Do wieczora?

Ja
tinuviel Offline


 
Posty: 43
Dołączył(a): 1 lis 2010, o 17:54

Postprzez tinuviel » 1 lis 2010, o 23:30

*



Drogi Harry,

Nie mogę uwierzyć, że znów jest Sylwester! Piszę ten list (mimo iż wiem, że jesteś na dole), ponieważ jestem kiepski w mówieniu ważnych rzeczy na głos.

Jestem taki szczęśliwy, że spotkałeś się ze mną tamtej nocy. Już wtedy bardzo Cię kochałem, ale w jakiś sposób każdego dnia kocham Cię bardziej. Doceniam Cię i cenię sobie nasze wspólne życie. Popełniłem w swoim życiu tak wiele błędów, a jednak, jakimś cudem, ta wyboista droga doprowadziła mnie właśnie do Ciebie i za to jestem wdzięczny.


Przeżyliśmy wspólnie cały rok. Każdego ranka patrzę na Ciebie i zastanawiam się, jak mogłem sądzić, że zasługuję mieć tak wspaniałego i kochającego mężczyznę przy sobie. Mój ojciec nauczył mnie jednak nigdy nie kwestionować dobrych rzeczy, więc jedynie czczę każde możliwe bóstwo i rozkoszuję się każdym dniem z Tobą.

Jeszcze o tym nie wiesz, ale zaraz zejdę na dół, by wspólnie z Tobą oczekiwać na kolejny nowy rok, a kiedy zegar wskaże północ, zamierzam poprosić Cię o rękę. Powiesz tak? Oh, Merlinie, mam nadzieję! Chcę być Twój na zawsze i na wieczność.

Teraz będę już kończył, a list wręczę Ci jutro, kiedy wciąż będziesz całym moim życiem, miłością i, mam nadzieję, moim narzeczonym.

Kocham Cię, Harry, taki jaki jestem, ale też taki, jakim właśnie Ty pomogłeś mi się stać.

Do jutra?

Draco
tinuviel Offline


 
Posty: 43
Dołączył(a): 1 lis 2010, o 17:54

Postprzez Aevenien » 1 lis 2010, o 23:31

[autor docelowy - Evrell]

Oh nie mogę uwierzyć ,że doczekałam się ostatnich części! Już myślałam ,że porzuciłaś ten tekst na zawsze! Oglónie cały ten kalendarzyk bardzo przypadł mi do gustu - to jak Draco opowiadał o swoim dzieciństwie, rodzicach i o uczuciu do Harrego... aż poczułam ,że tak było na prawdę jakby w książce ;) Szkoda ,ze to już koniec i dziękuje za tłumaczenie ;)
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Online

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Yami » 1 lis 2010, o 23:31

w końcu kolejne listy *_* zastanawiam się czy masz zamiar tłumaczyć jeszcze tą część w której opisane są uczucia Harry'ego kiedy czytał listy, i to co zdarzyło się na wieży ;) mam nadzieję, że tak. Bo choć czytam oryginał, Twoje tłumaczenie czyta się lepiej ^_^ pozdrawiam
Obrazek
Pottermore- I'm a wizard suck my dick! XD
Yami Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 127
Dołączył(a): 31 paź 2010, o 07:32
Lokalizacja: W Klubie Obrońców Drarry

Postprzez Ew. » 2 lis 2010, o 21:59

Nie rozumiem, jak wcześniej mogłam nie przeczytać tak wspaniałego tworu! Z każdym kolejnym dniem adwentowego kalendarza na mojej twarzy pojawiał się coraz szerszy uśmiech, aż w końcu zaczęłam śmiać się jak głupia. Swoimi głupimi oczami wyobraźni, widziałam te wszystkie sytuacje, które opisywał Draco; czułam je w kościach. Owe doznania są naprawdę cudowne! Polecam je wszystkim czytelnikom i nie-czytelnikom tego forum <wyszczerz>
W tym miejscu chciałabym serdecznie podziękować tinuviel, a także pogratulować jej tak fenomenalnego tłumaczenia, które w pewien sposób zostawiło jakiś ślad w mojej osobie (i bez wątpienia u innych). Dziękuję.
Pozdrawiam gorąco!
Ew.
"I`m worse at what I do best
And for this gift I feel blessed.
Our little group has always been
And always been until the end."
Smells Like Teen Sprit, Nirvana
Ew. Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 263
Dołączył(a): 31 paź 2010, o 10:22
Lokalizacja: Mazury

Postprzez Miris » 18 lis 2010, o 11:51

Żeby mnie zemdlić, trzeba naprawdę mocno polukrować. Autorce tego fika skutecznie się to udało. Uch. Cukier wylewa się z tego fika morzem. Absolutnie nie kupuję takiego Draco, który anonimowo pisze do Harry'ego takie listy. To po prostu do niego nie pasuje. Ten styl... Umf. Nie, to nie jest Draco, którego ja lubię. Chociaż było kilka fragmentów, które przypadły mi do gustu :D. Moim faworytem jest chyba Czekoladka (napisałam herbatka, Zoe, to wszystko przez ciebie) 23 :). Czyli ta o Mikołaju, którego Draco nakrywa na gwałceniu swojej mamusi. Przeurocze :D.

Ale mój ulubiony fragment to ten:
Wiedziałeś, że moi rodzice pobrali się w Wigilię? Cóż, głupie pytanie, oczywiście, że nie. Ale zrobili to i Święta zawsze były dla nich wyjątkowe. W każdą Wigilię opowiadali mi o swoim ślubie, co było ciekawe, kiedy byłem mały i nudne, kiedy dorastałem, ale stanowiło tradycję. O tym jak byli ubrani, że mama miała we włosy wpięty ostrokrzew, a tata nosił go w klapie. O przysięgach, jakie złożyli, obrączkach, którymi się wymienili. Słyszałem o tym tyle razy, że mógłbym to namalować tak, jakbym widział to na własne oczy.

Bardzo podoba mi się ten pomysł. Ślub w święta. Malfoyowski ślub w święta. Mmm. Generalnie podoba mi się, że Malfoyowie są tu przedstawieni jako w miarę normalni rodzice - cóż za miła odmiana od innych fików.

Ostatnia część mnie niesamowicie rozbawiła. Malfoy proszący Harry'ego o rękę? :D

Tak czy siak, gratuluję tłumaczce wytrwałości, bo mówiąc kolokwialnie, mnie by się nie chciało. Tłumaczenie jest na naprawdę wysokim poziomie, czyta się płynnie, błędów raczej nie widziałam. Ale może następnym razem wybierz sobie coś ambitniejszego? ;)
Drarrytozuoaleitakjekocham.
Miris Offline


 
Posty: 323
Dołączył(a): 1 lis 2010, o 19:08
Lokalizacja: Dom

Postprzez annie1995 » 5 sty 2011, o 19:42

o jejciu.
na początku wydawało mi się to takie przesłodzone. czasami nawet za bardzo.
nie do takiego Draco jestem przyzwyczajona. ale muszę powiedzieć, że mi się podobało :)
gratuluję tłumaczenia, i życzę powodzenia ! :)
-Zawsze tak wolno dochodzisz, Potter ?
-To zależy od partnera, Malfoy.

D r a c o . , < 3 , ; **
annie1995 Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 10
Dołączył(a): 31 gru 2010, o 17:16
Lokalizacja: Drobin

Postprzez CrazyCry » 20 gru 2011, o 21:23

To było...średnie. Tłumaczenie oczywiście fantastyczne - płynne i regularne. Przeczytałam ostatnio kilka świątecznych fików, na drarry pisane listami też natknęłam się niejednokrotnie, i muszę przyznać, że niniejsze opowiadanie nie jest niczym oryginalnym. Sporo przyjemnych obrazków z życia rodziny Malfoyów, ale poza tym stanowczo za dużo słodyczy, Draco zbyt szczery, wylewny i puchowaty.
W trakcie czytania miałam sporo wątpliwości. Postanowiłam wypisać tylko część z nich, ponieważ są to błędy i niedopatrzenia autorki.
- Kto normalny uprawia z żoną seks w salonie w stroju Mikołaja o.O? To dziwne, ale mimo to motyw małego Draco przytłoczonego przedwczesnym uświadomieniem w dwóch kwestiach niezmiernie mnie rozbawiła :D.
- "Pomrukiwał tylko coś o używaniu mugolskich wynalazków zamiast porządnych tnących i klejących czarów." Narcyza przekonująca KOGOKOLWIEK do stosowania mugolskich metod zamiast czarów? Koło kanonu to nawet nie leżało. Pomijając fakt, że zaklęcia tnąco klejące są dość tandetnym pomysłem (według mnie).
- Odnośnie tych całych dzieci, ja bym się wystraszyła, gdybym przeczytała takie wyznanie spod pióra kogoś, kogo znam jedynie z...jednostronnej korespondencji. Jest to nie tyle patetyczne, co raczej niedorzeczne. Podchodząc do tego od strony biologii: faktycznie, slash w fandomie HP, w którym przy pomocy magii jeden z partnerów zachodzi w ciążę, nigdy nie będzie fikiem ciekawym ani realistycznym. Chociaż może autorka miała na myśli coś w stylu "Must Love Quidditch", gdzie Luna była tak jakby surogatką dla chłopaków.
- Treści erotyczne też są odrobinę nie na miejscu. Draco robi aluzje gejowskie, wyznaje miłość, opisuje czynności seksualne tak naprawdę nie znając preferencji seksualnych Harry'ego. A może Potter się ujawnił i jest to informacja ogólnie przyjęta? Jeśli tak, wszystko powinno być wyjaśnione. Zaleciało marną podróbką "Czytając między wierszami".
- Nie wierzę, żeby Harry nie domyślił się tożsamości nadawcy listów po fragmentach o rodzicach, Zgredku, biżuterii rodowej Blacków itd...
- "Pamiętam, jak ojciec sadzał mnie na swojej, kiedy jeszcze nie miałem własnej i jak zabawne było to dla mnie, toteż zdecydowałem być dobrym chłopcem i zabrać dzieciątko Jezus na przejażdżkę. Wydawało mi się to jedynym sposobem zadośćuczynienia, po tym, jak podpaliłem szopkę w zeszłym roku.
Myślę, że świetnie się bawił, dopóki nie przeleciałem nad nie całkiem zamarzniętym stawem i nie wziąłem zbyt ostrego zakrętu. Byłem zmuszony mocno złapać miotłę i straciłem kontrolę nad biednym Jezusem. Naprawdę się przeraziłem, kiedy odkryłem, że mama ma tego wieczora gości, ponieważ wspominała, że z niecierpliwością czeka na pokazanie im swojej szopki. Zanim więc wyszli do ogrodu, zawołałem skrzata domowego i kazałem mu położyć się w żłóbku na miejscu dzieciątka Jezus." - nie do końca rozumiem. W szopce było prawdziwe dziecko? o.O
Jak ktoś już wyżej wspomniał - jesteś dobra w tym co robisz, postaraj się tylko wybierać lepsze teksty do tłumaczenia :).
Ostatnio edytowano 27 wrz 2015, o 17:22 przez CrazyCry, łącznie edytowano 1 raz
Aerobic -> aerobik
Fanfic -> fanfik
Nie fanfick x.x
Fanpage "Effeminate boys"
CrazyCry Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 361
Dołączył(a): 8 lis 2011, o 09:12
Lokalizacja: Wawa

Postprzez xBellax » 3 lut 2012, o 19:36

Fajne opowiadanie :) Było ciepłe i mimo tego ,że trochę przesłodzone ,to miło się czytało. Bardzo podobały mi się wspomnienia Draco dotyczące rodziców i ich wspólnych tradycji :) Pozdrawiam ;)
xBellax Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 18
Dołączył(a): 5 gru 2011, o 21:10

Postprzez LucyPhere » 9 lip 2014, o 18:07

Mi się bardzo podobało, wszyscy marudzą, że średnie lub że to Harry powinien pisać, a ja uważam że ta mego słodka historia była cudowna i nie zmieniłabym w niej nic :D
Dla mnie świetne :)
Komentuję = dokarmiam autorów :D
LucyPhere Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 13
Dołączył(a): 2 lip 2014, o 16:46

Postprzez mellanie » 17 lip 2014, o 20:27

Właściwie to miałam nadzieję na inne zakończenie. Liczyłam, że to wszystko pisał no dajmy na to Nott, a na końcu wyszło, że Harry nie chce go, bo ma Draco. Ten Malfoy mi nie pasuje. Te wspomnienia są piękne, cudowne i czytało mi się je bardzo miło. Ale te wyznania miłości, cała tak słodkość i ogólnie niedraconowomalfoyowe gadanie zupełnie mnie nie wzięło. Wolę po prostu malfoyowatego Malfoya - złego, wrednego, nieczułego. Ale to kwestia gustu. Pozdrawiam ;)
mellanie Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 21
Dołączył(a): 10 lip 2013, o 11:06

Postprzez Laribett » 24 paź 2016, o 21:59

Ja Cie proszę, droga Tinuviel. Proszę z całego serca, żebyś z ta płynną umiejętnością tłumaczenia, wzięła w swoje drarrowe rączki cos lepszego-jest naprawdę duzo, duzo znakomitych ff czekajacych na dobrych tłumaczy, i popełniła swoja zbrodnie na lepszym tekście.

Draco-słodki, paskudnie niekanoniczny, puchoński -ah, ale by go to obraziło, powtarzający się (czy jak się mówi komuś cały czas, że się go kocha to ta osoba odwzajemnia mimo wszystko? To chyba za mało to powtarzałam do Harrego, bo jeszcze nie stoi pod moim oknem.) ,naiwny, lukrowany, prostolinijny-absolutnie jak nie Malfoy i ogólnie jak mdły ,rozgotowany budyń.
Harrego właściwie tu nie ma, więc mu wybaczymy.

Nie i nie.
Ale tłumaczenie gratuluję, wyszło fajnie. Podejrzewam, że oryginał był po prostu właśnie taki- rozgotowany.
And the bit sound of silence!
Laribett Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 40
Dołączył(a): 7 kwi 2016, o 17:06

Poprzednia strona

Powrót do Drarry

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości