[M][T] Drarry - jak to się zaczęło, historia prawdziwa (PPD)

Teksty poświęcone parze Harry/Draco.

Postprzez Aevenien » 29 lis 2010, o 00:02

Co prawda nie muszę jutro rano wstawać, ale Wy pewnie musicie, więc na rozbudzenie i poprawę humoru, z okazji kolejnego poniedziałku, coś dla Was kochane drarrystki!
A tytuł pozwoliłam sobie wymyślić sama, naprawdę nie mogłam się powstrzymać!



Autor:
mahaliem
Tytuł oryginału: nie ma xD
Zgoda: jest :)
Rating: R
Beta: Min :*


DRARRY — JAK TO SIĘ ZACZĘŁO, HISTORIA PRAWDZIWA




Draco siedział w rogu i popijając Ognistą Whiskey, patrzył na grupkę składającą gratulację Blaise’owi po drugiej stronie pubu.
— Wygrywa — powiedziała siedząca obok niego Pansy.
— Powiedz mi coś, czego nie wiem.
— Coś, czego nie wiesz? Co powiesz na to, że postawiłam prawie całe roczne kieszonkowe na to, że to ty wygrasz Pierwszy Roczny Konkurs na Boga Seksu Slytherinu?
— Wspominałaś już o tym. Kilkakrotnie.
— A wspominałam, że zabiję cię jeśli przegrasz?
— Jeśli przegram z Blaise’em, moje życie nie będzie nic warte i z radością pozwolę ci mi je odebrać.
— To tylko twoja wina, że jesteś w tyle w punktacji — stwierdziła Pansy. — Nie mogę uwierzyć, że pozwoliłeś mu na ostatnią zdobycz zupełnie bez walki.
— Pansy — syknął Draco. — To był mój ojciec.
— Nieistotne szczegóły. A teraz marnujesz swój czas rozmawiając ze mną, zamiast kogoś pieprzyć. — Wzdychając ciężko Pansy wstała, zachwiała się na obcasach i oddaliła się szybko.
— Poganiacz niewolników — mruknął Draco pod nosem.
Draco doskonale wiedział, że musi zrobić coś, żeby pogrążyć Blaise’a. Wyciągnął kawałek pergaminu z kieszeni i przyjrzał mu się po raz kolejny. Pergamin zawierał listę nazwisk, każde oznaczone określoną wartością w zależności od poziomu trudności i atrakcyjności.
Na początku Draco prowadził, ale strategia Blaise’a, polegająca na ilości, a nie na jakości, zaczynała się opłacać.
Draco zmarnował za dużo czasu na uwodzenie Kingsley’a Shacklebolta. Chociaż kiedy pomyślał o wspólnie spędzonej nocy, nie mógł tego żałować.
Ale jeśli chce zaskoczyć Blaise’a musi przespać się z kimś ze szczytu listy.
Hagrid, siedemdziesiąt pięć punktów, to dałoby się zrobić, ale… Draco wzdrygnął się mimowolnie.
McGonagall była warta czterdzieści dwa punkty w ludzkiej postaci, ale już tylko trzydzieści trzy jako kot.
Granger i Weasley, każde z nich po sześćdziesiąt punktów. Aż tyle, bo raz, oboje byli w poważnych związkach i dwa, z uwagi na ich przeszłość i osobowości. Jej mugolskie urodzenie i wiem-to-wszystko, i jego bycie Weasleyem i dupkiem podnosiło ich wartość jeszcze bardziej. Chociaż, może jakby załatwił ich oboje jednocześnie…
I wtedy Draco zobaczył na samym początku listy imię. Uważany za hetero, w związku, powszechnie nielubiany przez wszystkich Ślizgonów, dupek był wart aż sto pięćdziesiąt punktów. I — tak jak ze zniczem — jeśli Draco go złapie, gra będzie skończona. Blaise mógł pieprzyć na prawo i lewo, póki mu kutas nie odpadnie, ale nigdy go nie dogoni.

A wszystko, co Draco musiał zrobić, to tylko uwieść Harry’ego Pottera.
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Offline

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Ptasiek » 29 lis 2010, o 00:35

Łeeee!!!
To jest miniaturka?
Jestem oburzona!
*domaga się natychmiastowego dalszego ciągu!*

Zaczęło się po prostu pięknie i skończyło... wrrr.
Nie czuję się poniedziałkowo pocieszona.
Proszę pilnie o kolejny odcinek!

? To tylko twoja wina, że jesteś w tyle w punktacji ? stwierdziła Pansy. ? Nie mogę uwierzyć, że pozwoliłeś mu na ostatnią zdobycz zupełnie bez walki.
? Pansy ? syknął Draco. ? To był mój ojciec.
? Nieistotne szczegóły.

:lol:

Pozdrowienia dla Alfy i Bety. :-D
Ptasiek Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 115
Dołączył(a): 4 gru 2011, o 14:33

Postprzez Luna » 29 lis 2010, o 01:55

Podobno miałam wytrzymać tydzień bez drarry... Widocznie pomysł był bardzo głupi, bo złamałam się po 8 minutach xD

Ja jeszcze nie miałam okazji wyrazić mojego zachwytu nad Pocieszaczami... Muszę przyznać - pomysł jest cudowny i założenia się sprawdzają. Właściwie to dla PPD można polubić poniedziałki :P

Miniaturka przyjemna i zabawna. Prawda, pozostawia niedosyt i chciałoby się (i to bardzo!) przeczytać kolejny odcinek, ale tak właściwie to chyba wszyscy wiemy, jak to się skończyło, prawda? :wink:
W każdym razie - Blaise nie może wygrać.
Uwielbiam tę ślizgońską Pansy, która nie zwraca uwagi na 'nieistotne szczegóły' xD.
I nie rozumiem tej punktacji... 75 punktów za Hagrida? o.O

Tłumaczenie bardzo ładne, zauważyłam tylko jeden błąd (w nazwisku Hermiony). A poza tym to bez zastrzeżeń.
I naprawdę... Skąd Ty bierzesz takie teksty? xD
Luna Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 229
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 23:03
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Ka » 29 lis 2010, o 07:12

Ojej, to wygląda, jakby trzy czwarte miniaturki zeżarło. :wink: Dopiero zaczyna się rozkręcać, a tu koniec. Naprawdę nie rozumiem, czemu zostałam zmuszona do przebrnięcia przez wszystkie te okropne wizje seksu z Hagridem, tylko po to, żeby dowiedzieć się, że Draco musi przelecieć Harry'ego. Serio serio, czy jest na sali ktoś, dla kogo to jeszcze nie jest oczywiste? :mrgreen:

Dziękuję, Aev, cudowna sprawa z tym pocieszaczem. Pozdrawiam Alfę i Betę, poniedziałkowo.
"I don't approve of this," Arthur declares. "Who are these people and why are they writing haikus about my ankles?"

(It's only time.)
Ka Offline

Avatar użytkownika
Order Złotej Kałamarnicy
 
Posty: 1331
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 16:49

Postprzez Miris » 29 lis 2010, o 09:08

No to tradycyjnie: łiiik! :D Poniedziałkowy pocieszacz drarrowy wynagrodzi mi nawet fakt, że dzisiaj zaspałam, nie zjadłam śniadania i jestem głodna jak wilk oraz że nie mam porannych zajęć, na które czekałam jak głupia cały kwadrans (chociaż z tego ostatniego to raczej się cieszę).

Pikne to było. Oczywiście było wiadomo, że chodzi o Harry'ego, ale właściwie dlaczego to on jest na szczycie listy? A Ron i Hermiona tylko po 60? xD Marniutko.

Przy tym kwiknęłam;
? To tylko twoja wina, że jesteś w tyle w punktacji ? stwierdziła Pansy. ? Nie mogę uwierzyć, że pozwoliłeś mu na ostatnią zdobycz zupełnie bez walki.
? Pansy ? syknął Draco. ? To był mój ojciec.
? Nieistotne szczegóły.

Ja to odbieram jako takie malutkie mrugnięcie okiem do czytelnika;). I aluzja do wszystkich tekstów, w których Draco jest parowany ze swoim ojcem.

Chętnie bym się dowiedziała, czy Draco się powiodło i jakich sposobów musiał użyć, żeby osiągnąć swój cel. Szkoda, że to taka krótka miniaturka. Buu.

Tłumaczenie fantastyczne. Aev, jak zwykle dajesz radę :D.
(Zastanawiam się, czy sama czegoś kiedyś nie przetłumaczyć na poniedziałek ^ ^ Zobaczymy, zobaczymy. Coraz bardziej mi się podoba ta zabawa.)

I jeszcze tytuł! Piękny tytuł wymyśliłaś, Aev *wyszczerz*
Drarrytozuoaleitakjekocham.
Miris Offline


 
Posty: 323
Dołączył(a): 1 lis 2010, o 19:08
Lokalizacja: Dom

Postprzez daimon » 29 lis 2010, o 14:07

O jejjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj!!!!!!! I od razu poniedziałek jest weselszy :mrgreen: Nie no, genialny smakołyczek. Po prostu boski. Nie da się nie uśmiechać, nie da nie cieszyć i nie mieć ochoty na więcej. Dziękuję za kolejny pocieszacz. Musiałam dziś wstać o 6:00 rano (po zabójczym weekendzie) i w sumie nadal mam wiele spraw do załatwienia. Dlatego fajnie przeczytać coś na rozchmurzenie.

I wtedy Draco zobaczył na samym początku listy imię. Uważany za hetero, w związku, powszechnie nielubiany przez wszystkich Ślizgonów, dupek był wart aż sto pięćdziesiąt punktów. I ? tak jak ze zniczem ? jeśli Draco go złapie, gra będzie skończona. Blaise mógł pieprzyć na prawo i lewo, póki mu kutas nie odpadnie, ale nigdy go nie dogoni.


Uwielbiam determinację Draco 8-)

Pozdrawiam bardzo śnieżnie z Krakowa, dai
[Emmet,Micky&Ben watching Brian&Justin dancing]
Em:Am I seeing,what I think I'm seeing?
Ben:Yes you are seeing it.It's the most historic reunification since Germany.
Em:What happened to the fiddler?
Micky:He fell off the roof!
daimon Offline

Avatar użytkownika
Sunshine
 
Posty: 1163
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 17:35
Lokalizacja: Miasto Smoka

Postprzez yunne » 29 lis 2010, o 14:59

Jeszcze kilka takich poniedziałków i będzie to mój ulubiony dzień tygodnia :D W następny poniedziałek chcę ciąg dalszy tej miniaturki, bo ona się tak nie może skończyć!
Miniaturka śliczna, tylko nie podoba mi się to, że się skończyła zanim tak naprawdę zaczęła (za mało drarry!!!)
? To tylko twoja wina, że jesteś w tyle w punktacji ? stwierdziła Pansy. ? Nie mogę uwierzyć, że pozwoliłeś mu na ostatnią zdobycz zupełnie bez walki.
? Pansy ? syknął Draco. ? To był mój ojciec.
? Nieistotne szczegóły.

Ja to odbieram jako takie malutkie mrugnięcie okiem do czytelnika;). I aluzja do wszystkich tekstów, w których Draco jest parowany ze swoim ojcem.

Ja też :D Gorsze od tego może być tylko Hanny, Zgredek/ktokolwiek i Hagrid/ktokolwiek (tak przy okazji, Hagrid powinien być wykluczony w tym fanfiku)
I wtedy Draco zobaczył na samym początku listy imię. Uważany za hetero, w związku, powszechnie nielubiany przez wszystkich Ślizgonów, dupek był wart aż sto pięćdziesiąt punktów. I ? tak jak ze zniczem ? jeśli Draco go złapie, gra będzie skończona. Blaise mógł pieprzyć na prawo i lewo, póki mu kutas nie odpadnie, ale nigdy go nie dogoni.

Ha, Draco uwiedzie Pottera szybciej niż się spodziewa i do tego Harry już się postara o to, żeby był jego ostatnią zdobyczą :D
Mówiłam już, że czuję niedosyt?

Dziękuję,
Yun.[*]
"Good, because if you wanted to shag me against the wall, I'm afraid I'd have to say 'No' because I'm not easy." Draco thought about it for a minute while eyeing Harry speculatively. "Actually, that's a lie. I am easy. You may commence with the shagging now."
yunne Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 402
Dołączył(a): 31 paź 2010, o 18:19

Postprzez Amanda » 29 lis 2010, o 15:12

To Było Piękne

Ludzka wyobraźnia nie zna granic i trzeba przyznać, że co historia to ciekawsza. Masz jakiś radar na świetne teksty? Jak tak to się nim podziel, co?

Ogólnie rzecz biorąc, to nie jest tak, że ilość przewyższa jakość, bo czasami wystarczy jeden dobrze obrany trop, jak ten Draco z Potterem i okazuje się, że zając okazał się mądrzejszy od lisa, bo czasami nie sprytem a pomysłem człowiek zawojuje świat.
Co natomiast ja chciałabym zobaczyć, to jak on się bierze jednocześnie za tego Rona i Hermionę. To mogłaby być noc, której Draco bez wątpienia mógłby nie zapomnieć i byłaby ona lepszą niż ta z Hagridem, bo usilnie przychodzi mi na myśl próba dotarcia do takich wieeelkich dmuchanych piłek.
Podoba mi się otwarte zakończenie, w którym każdy może dorobić sobie swoją wersję. Optymistycznie oczywiście Draco wygrywa bo nie ma innego boga seksu nad nim, ale można też założyć, że czysto ekonomiczne podejście Blaise'a da mu zwycięstwo, a może Draco tyle czasu będzie spędzał na zdobywaniu Pottera, że sam nie zauważy, kiedy zakład przestanie mieć znaczenie, a on ze zdobywcy staje się zdobywanym. Możliwości wiele i każdy może wybrać sobie swoją unikalną, niepowtarzalną i jedyną w swoim rodzaju.
Obrazek
Amanda Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 564
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 13:37
Lokalizacja: laptop w pewnej wsi

Postprzez victen » 30 lis 2010, o 11:28

Wprawdzie poniedziałek się już skończył, ale nie oznacza to, że Pocieszacz stracił swą magiczną moc. Początkowo myślałam, że w czymś tak małym i opartym głównie na dialogach, nie znajdzie się nic interesującego, lecz zostałam mile zaskoczona :D

Idea punktacji powaliła mnie na kolana :D 75 pkt za Hagrida? Ciekawe, gdzie w tej punktacji znalazłby się Voldemort i Nagini :D
victen Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 9
Dołączył(a): 1 lis 2010, o 15:35

Postprzez Havoc » 30 lis 2010, o 16:38

I znowu zapomniałam o PPD. :placze: Ale z drugiej strony, czasami PPD jest mi bardziej potrzebny we wtorki albo w czwartki, kiedy mam za dużo wolnego czasu i zaczynam mieć niewesołe myśli... Tak czy inaczej - świetny pomysł z tymi pocieszaczami. Jak tylko się czuje, że zaczyna atakować zimowa depresja - wystarczy sięgnąć po fanfika oznaczonego PPD i smutek znika. :mrgreen: (Świetne są te nowe emoty, aż chce się nimi przeładować całego posta, od czego usiłuję się powstrzymać.)

Co do samego fanfika - najbardziej podoba mi się wymowa tytułu. Trochę mniej wspomniane urwanie przed zawiązaniem akcji, ale to już nieistotne. Od czego jest w końcu punktacja? Dziwi mnie tylko, że za Hagrida jest tak mało. A wyobrażacie sobie, ile by było za Filcha albo za Panią Norris? :gleba:
Obrazek
Havoc Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 308
Dołączył(a): 31 paź 2010, o 09:18

Postprzez Ew. » 30 lis 2010, o 16:59

Wspaniale! Zakochałam się w tej miniaturce; wpadłam aż po uszy. Chociaż, szczerze mówiąc (pisząc), to szkoda, że to nie jest jakaś dłuższa historia, wyszłoby naprawdę cudowie! Już mogę sobie wyobrazić ten cały zakład, zwodzenie Pottera, etc. Pewnie nie obyłoby się bez humoru, już sam ten krótki wstęp (inaczej nie da rady tego nazwać) sprawia, że na ustach pojawia się szeroki uśmiech, a w głowie myśli: "Co dalej, ja chcę wiedzieć, co będzie dalej!".
W każdym razie, nie zbaczając z tematu, chciałam Ci, Aev, podziękować, że znalazłaś coś takiego i to przetłumaczyłaś. Nie ma to jak PPD! Hm, a może zrobisz coś takiego jeszcze jak WPD albo ŚPD? ;))
No, dobra, już nie offtopuję, bo mnie zmackujesz xD
Pozdrawiam i życzę pani Weny!
Ew.
"I`m worse at what I do best
And for this gift I feel blessed.
Our little group has always been
And always been until the end."
Smells Like Teen Sprit, Nirvana
Ew. Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 263
Dołączył(a): 31 paź 2010, o 10:22
Lokalizacja: Mazury

Postprzez Rayu » 30 lis 2010, o 17:43

Cudowne! Zaczynam lubić poniedziałki(no może poza wczorajszym, kiedy zaczęło się robić strasznie zimno) ^^". Fajne jest tak jak jest - raz na jakiś czas miło jest przeczytać fanfica z "niedomówieniami".
? To tylko twoja wina, że jesteś w tyle w punktacji ? stwierdziła Pansy. ? Nie mogę uwierzyć, że pozwoliłeś mu na ostatnią zdobycz zupełnie bez walki.
? Pansy ? syknął Draco. ? To był mój ojciec.
? Nieistotne szczegóły.

Ja to odbieram jako takie malutkie mrugnięcie okiem do czytelnika;). I aluzja do wszystkich tekstów, w których Draco jest parowany ze swoim ojcem.

Ja też :D Gorsze od tego może być tylko Hanny, Zgredek/ktokolwiek i Hagrid/ktokolwiek (tak przy okazji, Hagrid powinien być wykluczony w tym fanfiku)

Jestem jedyna, która lubi(może nie uwielbia, ale lubi) LM/DM? xD
Tłumaczenie naprawdę trzyma się kupy, nie znalazłam żadnych błędów :)
Pozdrawiam,
Rayu.
"Wandering the globe around
I saw no miracles nor wonders
Humanity so poisoned by their myths
Why none can see my wings?!"

Vader - Hellelujah
Rayu Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 19
Dołączył(a): 20 lis 2010, o 12:40

Postprzez Miss Black » 1 gru 2010, o 01:29

Głupi banan wciąż nie schodzi mi z twarzy, gdy to piszę. Aev, gdzie żeś to wytrzasnęła? Pocieszne, nie powiem nie. O, a ten tutaj fragment wrzucam do mojej bazy cytatów i w stosownym momencie możecie go oczekiwać:
"- Nie mogę uwierzyć, że pozwoliłeś mu na ostatnią zdobycz zupełnie bez walki.
? Pansy ? syknął Draco. ? To był mój ojciec.
? Nieistotne szczegóły. "
Zupełnie w stylu Pansy, którą uwielbiam. I, oczywiście, zabiły mnie niektóre pozycje z listy. Na przykład taka wizja Draco z Hagridem niestety wyjadła sobie wyjście w moim mentalnym murze i poczyniła spustoszenia. Doprawdy, nie wiem jak się z tego pozbieram. I podpisuję się całkowicie pod protestem Liberi. Gdzie jest kontynuacja?! :pala

PS&Offtop: A nie sądzicie, że ta emotka jest ekstra? :gleba: Już ją kocham.
CALM YOUR MIND MY FRIENDS AND DON'T BE AFRAID TO DREAM A LITTLE BIGGER!
Miss Black Offline

Avatar użytkownika
Pack Mom
 
Posty: 2722
Dołączył(a): 2 lis 2010, o 19:54
Lokalizacja: Pigfarts

Postprzez Nathali » 5 gru 2010, o 23:20

Co to ma być? A gdzie ciąg dalszy ja się pytam? Jak można kończyć w takim momencie, gdy prawdziwa zabawa ma się dopiero zacząć? Ja się tak nie bawię!
Nie potrzebnie zorientowałam się, że został mi jeden PPD do skomentowania i go migusiem przeczytałam, a teraz jestem dogłębnie rozczarowana. Nie znam za dużo pre-slashy, ale te, które czytałam bardzo mi się podobały. Tyle, że pre-slashe mają jedną, olbrzymią wadę - kończą się zanim się tak naprawdę zaczną. Po takim wstępie nie sposób nie wołać "Jeeeszcze!".
No, ale pomijając już ten szczegół, że ani widu, ani słychu o kontynuacji, to mi się ogromnie podobało. Pierwszy Roczny Konkurs na Boga Seksu Slytherinu, Draco oddający ojca bez walki (nie mogłam przy tym xD) i decydujący się na zapolowanie na znicza <czyt. Pottera> i jak tu z miejsca nie pokochać tego maleństwa?
Zastanawiam mnie tylko dlaczego za McGonagall jest tak mało punktów. Toż to skandal! Żelazna dziewica Gryffindoru tylko za czterdzieści dwa punkty w ludzkiej postaci, a w kociej nawet mniej, bo trzydzieści trzy? Powinno być więcej. Zwłaszcza ze względu na kocią postać. Cóż to byłoby za poświecenie by wygrać konkurs xP

Mam nadzieję, że ktoś skończy tego ficka, bo przecież on nie może pozostać w takiej formie, no!
Pozdrowionka,
Nath
Nathali Offline


 
Posty: 710
Dołączył(a): 3 lis 2010, o 14:31

Postprzez tifa » 6 gru 2010, o 14:17

Eh, tylko mi smaku narobiłaś. Przyłączam się do narzekania: gdzie dalszy ciąg?
Jak można kończyć w takim momencie... ;)

— To tylko twoja wina, że jesteś w tyle w punktacji — stwierdziła Pansy. — Nie mogę uwierzyć, że pozwoliłeś mu na ostatnią zdobycz zupełnie bez walki.
— Pansy — syknął Draco. — To był mój ojciec.
— Nieistotne szczegóły.


Ha, cała Pansy. Czego się nie robi żeby wygrać.

Draco zmarnował za dużo czasu na uwodzenie Kingsley’a Shacklebolta. Chociaż kiedy pomyślał o wspólnie spędzonej nocy, nie mógł tego żałować.


Brr, nawet nie chcę sobie tego wyobrażać. Ale w sumie leprze to niż Draco z Hagridem. O nie, nawet nie chcę o tym myśleć.

Pozdrawiam,
tifa
"The only real voyage of discovery consists not in seeking new landscapes but in having new EYES"
tifa Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 50
Dołączył(a): 1 lis 2010, o 09:45

Następna strona

Powrót do Drarry

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości